wtorek, 18 października 2011

Dawni szpiedzy i nowe horyzonty


Chyba nie doceniłem siły oddziaływania toruńskich skarbów...
Od dawna biję się w gazecie o własną stronę, bo przy różnych miejskich wykopaliskach, ludzie zasypują mnie setkami niesamowitych opowieści, którymi – z braku miejsca - nie mogę się podzielić. Większość tych historii z powodzeniem by mogła trafić pod pióro Hanny Krall, więc ciśnienie emocji jakie one kryją, po prostu mnie dobija! Czuję to, bo pracuję przecież w największym toruńskim dzienniku i wiem do czego takie podróże w przeszłość na łamach gazety prowadzą. Każda opublikowana opowieść powoduje, że zgłaszają się kolejni świadkowie, którzy otwierają swoje archiwa i gawęda się rozwija. W tym opowiadaniu i poszukiwaniach, nie można zatem robić przerw, nie można tego bogactwa tłamsić gdzieś w magazynku. Ja tymczasem mam pół notesu adresów prowadzących do historii, którym zabrakło papieru na ciąg dalszy.
Wreszcie jednak pojawiła się szansa, bym mógł ich tropem podążyć. Dopadła mnie szybciej niż myślałem, w kilka godzin musiałem wypełnić całą gazetową stronę jakimś smakowitym przeszłym kąskiem. Pod ręką miałem przedwojenną aferę szpiegowską Piątka i Urbaniaka, poprosiłem więc naszych redakcyjnych mistrzów szkiełka i oka, by sfotografowali miejsca z tą historią związane, a sam zabrałem się za pisanie. Bałem się, że tak archiwalna wycieczka kierownictwu redakcji się nie spodoba, dlatego zaapelowałem tu o internetowe wsparcie tych, którzy na Piątą stronę zaglądają. Tekst o szpiegach się w gazecie ukazał, z pewnym opóźnieniem trafił nawet do internetu. TU SIĘ KRYJE.
Oj, nie doceniłem siły ukrytej w korzeniach obecnego Torunia! Kierownictwo redakcji, którego reakcji tak się obawiałem, samo przyszło mi dziś pogratulować, że to był ciekawy pomysł i chyba najlepszy tekst całej gazety. Piękne to słowa, które bardzo dodają skrzydeł! Mocno więc za nie trzymam i jednocześnie wyciągam z szuflady zeszyt z adresami strażników dawnych toruńskich skarbów, którzy się do mnie zgłosili. Teraz będą mieli okazję na łamach gazety się wypowiedzieć.
Przygotowując tekst o szpiegach dotarłem również do kilku ciekawych źródeł, na pewno więc trafi się jeszcze wiele okazji, by ruszyć w Toruń szlakiem sensacyjnym i zdać z tego wspomaganą zdjęciami relację. Jest to przecież miasto skarbów, które tylko czekają, by je odkryć!
Na zdjęciu prezentuje się budynek przedwojennego konsulatu Rzeszy na Bydgoskim Przedmieściu. Wtedy była to główna pomorska siedziba niemieckiego wywiadu.

5 komentarzy:

JERZY pisze...

abwerstelle?

Anonimowy pisze...

Nie chce marudzić i psuć Pańskiego samozadowolenia, ale odnoszę wrażenie, że trochę Pan pasożytuje na "Słowie Pomorskim". Nie widzę wielkiego wkładu własnego, reszta to zastosowanie metody "kopiuj" i "wklej". Prawdziwy sukces byłby wtedy, gdyby znalazł Pan coś ciekawego, o czym przedwojenni dziennikarze barwnie nie napisali. A tak? Cały trud to ozdobienie całości dwoma zdjęciami...

SzymonS pisze...

Oj, tam... Od razu Abwehrstelle. Zwykły konsulat. Siedziba oddziału Abwehry, który eksplorował Pomorze znajdował się w Królewcu. W każdym razie to jego pracownicy zwerbowali Piątka i Urbaniaka.

Pani Profesor, niech mi Pani pozwoli rozwinąć geszeft. Stronę o szpiegach trzeba było zorganizować bardzo szybko, sięgnąłem więc po to, co akurat miałem pod ręką. Jeśli będę mógł kontynuować działalność, to poupycham na stronie różne historie zdobyte, o których "Słowo" nie miało pojęcia. Niektóre opowieści rok już czekają na szansę druku, dlatego też tak bardzo mi zależało na odrobinie własnej papierowej przestrzeni.
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Zdekonspirował mnie Pan. Oj, niedobrze! ;)

I czekam na te trofiejne, nieznane historie! :)

Mogłabym też wzbogacić Pańskie archiwum o słonia w Toruniu i na lotnisku w 1917 r. Ilustrowane!

No i proszę uważać, bo nie każdy Anonim musi być mną.........

Obserwator Toruński pisze...

Coby było bardziej promiennie o rzeczonym budynku: http://3.bp.blogspot.com/-vwgUm-A8jnI/TfuFV07CFpI/AAAAAAAAFfY/jCwM1QNbKXQ/s1600/IMG_7836---Na-Bydgoskim-Przedmie%25C5%259Bciu.jpg.

Fotograficznie pozdrawiam

Obserwator Toruński
www.obserwatortorunski.blogspot.com