Do Chełmna pasują też poniekąd słowa Ignacego Krasickiego: „Trzy karczmy, bram cztery ułomki, klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki”. W tym wypadku mamy jednak do czynienia z dziewięcioma kościołami (choć spora ich część to świątynie poklasztorne). Domków jest znacznie więcej i w przypadku miasta, które wciąż może pochwalić się niemal całkowicie zachowanymi murami obronnymi, trudno mówić o czterech ułomkach bram, karczmy są jednak pewnie tylko trzy, a w każdym razie z pewnością jest ich zbyt mało, bo miasto tak malowniczo położone, tak ważne historycznie, które po Krakowie i Toruniu jest uważane za trzecie w Polsce, jeśli chodzi o liczbę najcenniejszych zabytków, powinno składać się niemal z samych hoteli i być żelaznym punktem pielgrzymek setek tysięcy turystów. Może tak kiedyś będzie, tymczasem jednak Chełmno umościło się na nadwiślańskich wzgórzach, przykryło swoimi czerwonymi dachami i śpi.

Dominikanie z profilu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz