

Spoza przypory kościoła franciszkanów widać charakterystyczną butelkową wieżę kościoła św. Jana. To jedna z najciekawszych budowli sakralnych tej części kraju, będę więc musiał do niej wrócić, bo tym razem nie starczyło mi już czasu.

Malutki kościółek św. Marcina. W tej chwili jedyna chełmińska gotycka świątynia, której wnętrza nie widziałem i w zasadzie nic o nim nie wiem, poza tym, że pochodzi z XIV wieku, po reformacji służył niemieckim katolikom, a teraz znajduje się blisko restauracji, która była uważana z najlepszą w mieście, ale z każdą wizytą bardziej mi działa na nerwy.

Lustereczko, powiedz przecie – to jest kościół św. Ducha, prawda?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz